sobota 30.06.2013r.

 

Wakacje uważam za rozpoczęte...

Ponieważ wyjeżdżamy na miesiąc, pakowałam nas trzy doby:-/

Naprawdę ubolewam, że nie zrobiłam zdjęcia tej kopalni ciuchów! Skąd my ich tyle mamy???

piątek 28.06.2013

 

Zakończyliśmy rok szkolny!!!

Dostaliśmy cenzurki (Szefowa jaką piekną - szczęście, że już z nowej szkoły ;)

 

Rodzice też zostali uhonorowani!

Dostaliśmy podziękowanie za wspieranie szkoły - z zerówki Prezesa.

A w przedszkolu Adasia MamaAsia dostała JEDEN Z SZEŚCIU NA CAŁY ZESPÓŁ SZKOŁ DLA DZIECI NIESŁYSZĄCYCH LIST GRATULACYJNY ZA SZCZEGÓLNE OSIĄGNIĘCIA W REWALIDACJI DZIECKA NIESŁYSZĄCEGO:)))))

No puchniemy z dumy:) I jeszcze bardziej będziemy tego naszego Paddingtona rewalidować;p 

Straszną nam przyjemność nasze Kochane Panie zrobiły tym uhonorowaniem:)

 

A teraz: WITAJCIE WAKACJE!!!

czwartek 27.06.2013

 

Byliśmy dzisiaj z Rodżertem na ciachach z ciocią A i jej synkiem.

I zdarzyło się, że Rodżert coś tam wywinął i wdzięcząc się do matki, uniknął kary;) I jeszcze się matka rozpłynęła w zachwytach, że stroi miny jak ona...

Na co moja znajoma ruszyła z kopyta, żeby nie przeoczyć możliwości podważenia mojej teorii o "Takiej Samej Miłości" : no i zobacz Asia, czy ty go nie faworyzujesz, dlatego że jest twój rodzony?"

- no pewnie, że faworyzuję mojego synusia biologicznego, podobnego do mnie i tak samo jak jak przeinteligentnego - odparłam, zgodnie z prawdą...

I uzupełniłam: a córunię moją Magdalenę faworyzuję, bo jest jedyną kobietką; a synusia Piotrusia, bo jest artystyczną duszą; a Adaśka faworyzuję, bo potrzebuje najwięcej opieki - i jeszcze dlatego, że jest takim nerwusem, jak ja:)

Około siedmiuset razy dziennie ktoś z naszej Wilczej Młodzieży zgłasza zażalenie na moją czasową niesprawiedliwość. I z reguły słusznie! Jestem najbardziej niesprawiedliwą matką jaką znam! 

Ale dla każdego tak samo niesprawiedliwą! Czy z brzuszka, czy z serduszka!

czwartek 20.06.2013

 

Być może zaskoczę wielu z Was, deklarując: głośno, wyraźnie i w Internecie, że popieramy obowiązkowe szczepienie dzieci.

 

 

NIEMNIEJ JEDNAK, KIEDY RODŻERT DOSTAŁ DZISIAJ PRAWIE 39 STOPNI GORĄCZKI PO ZASZCZEPIENIU GO PRZEZ JAKĄŚ ... KIEDY NA DWORZE BYŁO PONAD 30 STOPNI TO DOSTAŁAM SZAŁU...

NO NAPRAWDĘ ZBAWIŁOBY GO PARĘ DNI???

A PANI "DOKTOR" GO POKŁUŁA, PO CZYM OZNAJMIŁA RADOŚNIE, ŻEBY GO PRZEZ NAJBLIŻSZE DNI NIE WYSTAWIAĆ NA SŁOŃCE, BO TA SZCZEPIONKA JEST foto coś tam i to bardzo niebezpieczne... NO NIECH SIĘ CIESZY, ŻE TATA Z NIM BYŁ, BO JA BYM JĄ ZASZCZEPIŁA...

niedziela 17.06.2013

 

Zupełnie niespodziewanie zaskoczyła nas Śmierć w bliskiej rodzinie.

To przerażające i przytłaczające ile spraw trzeba "załatwić" i zorganizować po śmierci bliskiej osoby. Ciężko jest znaleźć moment na wypłakanie się, a sprawy pogrzebu, dokumentów czy spadku powodują, że osacza Cię poczucie lęku i niepewności.

Pojawiają się pytania, na które brak odpowiedzi nigdy nie stanowił problemu: nie znamy hasła do komórki zmarłej Osoby, nazwiska jego notariusza czy telefonów do Jego przyjaciół, których trzeba powiadomić...

 

Uporządkowałam moje dokumenty. Trzeba też będzie odnowić testament i dokumenty "zabezpieczające" dla naszych dzieciaków, które sporządziliśmy już jakiś czas temu z tatąP na wypadek najgorszego. Żeby w czarnej godzinie mieli jak najmniej takich strachów. No i żeby nie zabrano ich do DD i nie rozdzielono.

piątek 14.06.2013

 

Ależ dzisiaj była zmienna pogoda...

A u nas wyburzanie zagrzybiałej ściany poddasza:-/ 

Zatem po szkole uciekliśmy z Prezesem i Rodżertem: do ogrodu BabciE, robić zdjęcia Małego Księcia...

(więcej tutaj: http://www.watahap.pl/mama-te%C5%BC-potrafi )

 

i na Cytadelę - na urodziny Franka, kolegi Prezesa z gromady zuchowej.

poniedziałek 10.06.2013

 

Garść nowinek:

 

- wygraliśmy sprawę o miejsce parkingowe:)))) Sąsiadka póki co nie mści się, przynajmniej w widoczny sposób... Nawet słupek usunęła! I możemy tam parkować:)))

 

- NIE wygraliśmy konkursu Fundacji Ernst&Young :(((((

Ciężko nam się otrząsnąć z szoku;) dotąd zawsze wygrywaliśmy!!! Może E&Y uznała, że to już bezczelność, po raz czwarty naciągać ich na wyjazd;p Może też komisja nisko oceniła nasz budżet i pomysł na wyjazd, bo uznała, że nasze dzieci są za małe na Legoland? (raz PRAWIE byśmy nie wygrali, właśnie dlatego, że komisja tak uznała w przypadku Disneylandu), a może konkurencja była JESZCZE LEPSZA! No cóż, ech... do Danii i tak się wybieramy:)

 

- pierwszy dzień szefowej w nowej szkole - SUPER:) 

niedziela 9.06.2013

A Paddington coraz więcej mówi, mówi i mówi!

Dzisiaj rano, kiedy wyszłam z sypialni moim oczom ukazał się nastepujący widok:

TataP kulał idąc przez korytarz. Kulał, ponieważ na jego prawej stopie siedział Paddington i obejmował go oburącz za kolano. W pewnym momencie TataP zahaczył nogą o drzwi, na co Paddi burknął oburzony "pudadaj!" (uważaj!)...

8.06.2013

Wkurzyliśmy się, bo nie dostaliśmy się na spotkanie z Piją Lindenbaum (autorką "Nusia i wilki") :(  

 

Ale za to MamaA i TataP byli na szkoleniu, potem kolejno:  "zaliczyliśmy" festyn w przyszłej szkole muzycznej Prezesa, później Prezes i Rodżert odwiedzili BabcięE, TataP z Szefową i Paddingtonem pojechali na piknik waldorfski, a MamaA ratowała dom przed zalaniem w czasie tej koszmarnej ulewy, bo DACH NAM PRZECIEKA!!! :-/

Wreszcie - w ramach fnału dnia - MamaA pojechała dumnie reprezentować rodzinę na Zjeździe Walnym Stowarzyszenia Rodzin Zastępczych, a reszta Watahy zjadła kolację u BabciE. Uff, nie ma to jak zorganizowana sobota:)

 

Decyzja zapadła - zabieramy Szefową do nowej szkoły. W czwartek była na "dniu próbnym", a od poniedziałku jest już oficjalnie uczennicą pierwszej klasy Społecznej Waldorfskiej Szkoły Podstawowej:)

środa 5.06.2013 wieczór

 

Nie wiem nad czym my się jeszcze zastanawiamy:-/

 

"Magda, narysuj swoją szkołę..."

"To ja w ławce. Inni się już ustawiają, a ja jeszcze musiałam przepisać."

...

 

Jutro jedziemy na dzień próbny do społecznej szkoły waldorfskiej.

środa 5.06.2013

 

Mam godzinę wolnego, TataP zabrał gdzieś całą ekipe:) 

Fuuu, ni z tego, ni z owego okazało się, że jestem zmęczona!!!

Sieeeedzę;) 

Temperuję kredki, czytam wiersze Twardowskiego, jednym okiem oglądam po raz milionowy ten sam odcinek "Numb3rs" i rozmyślam... Ale nie sądźcie czasem, że o czymś na poziomie Universum;)

Głównie zajmują mnie chwilowo ambitne rozważania typu "czy to jest w ogóle możliwe, żeby po ciąży twój brzuch wrócił do stanu sprzed niej???" ;P

 

Ale FAJNIE tak sobie siedzieć :D

 

O, wracają...   ;)

...

"- Mama, cobisz?"

poniedziałek 3.06.2013

 

Rodżert spędził już dwie (!) godziny na zabawie głównie kartonowym pudełkiem - po drewnianym słoniu Elmerze na kółkach, którego dostał na urodziny.

Czy muszę dodawać, że ów Elmer chyba nigdy nie zajął go na tyle czasu?

sobota 1.06.2013

 

Z okazji naszego Ulubionego święta Wataha życzy Wam

 

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO, NAJWESELSZEGO I NAJBARDZIEJ KOLOROWEGO

Z OKAZJI DNIA DZIECKA!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jak świętowaliście?

 

My byliśmy u cioci M i jej Rodzinki - piliśmy coca colę i jedliśmy słodycze! A na obiad frytki i nuggetsy (domowej roboty;P )!!!!!!!!!!!!!!

Ależ to była imprezka! Rodżert ma nowych "dużych" znajomych, a kiedy mieliśmy wracać do domu rozpłakał sie rozpaczliwie, że on chce jeszcze zostać z Grzesiem! Odkryliśmy nowe oblicze Młodego Swędrusia?

 

Potem sobie jeszcze powariowaliśmy na placu zabaw:)

I sił już zabrakło na dalsze świętowanie;P

 

Poza tym Paddington nie miał już nastroju - Prezes wyjechał w międzyczasie na biwak zuchowy i Paddi się wścieka, bo "stan ludności" się nie zgadza;)

Chodzi i ochrzania na zmianę TatęP i MamęA, żeby po niego pojechać. I nic nie pomaga tłumaczenie, że Prezes wróci jutro i że dobrze się bawi na biwaku i nie chce narazie wracać :-/ 

Wszyscy mają być w domu i już! Jesteśmy tą rodziną, czy nie?!

"Przeprze auto do dom, już!"

czwartek, 30 maja 2013

 

Po raz kolejny bierzemy udział w konkursie Fundacji Ernst & Young "Wygraj Rodzinne Wakacje" dla rodzin zastępczych (http://www.ey.com/PL/pl/About-us/Corporate-Responsibility/Pomoc_finansowa_Wygraj-rodzinne-wakacje). I po raz kolejny mamy zamiar wygrać;)

 

W tym roku temat pracy konkursowej to "kampania promocyjna rodzicielstwa zastępczego".

 

 

Zrobiliśmy plakat, koszulki, puzzle i filmik:

Po pierwsze: dziękujemy Wujkom M. i P.  (czy może O. i B. ;P) oraz ciociom K. i A. za użyczenie ogrodu, wszystkie rady i wszelką pomoc. Cioci Kinii szczególnie za zorganizowanie wszystkiego, wujkowi Mamutowi szczególnie za przytarganie z TatąPrzemkiem płyty nidagips z Castoramy;P i skoszenie trawy;)), cioci Agnieszce szczególnie za lemoniadę i ciasteczka, a wujkowi Pinkiemu za noszenie w tę i nazad karty SD :))))

 

 

A po drugie:  Co sądzicie???

Komentarze

Wpisz kod
* Pola obowiązkowe
  • MamaAsia (piątek, 31. maj 2013 11:10)

    Dziękujemy:)

  • krotka (piątek, 31. maj 2013 09:15)

    Jestem za!

  • marta chrusciel (czwartek, 30. maj 2013 20:46)

    wzruszające! podziwiam i pozdrawiam wspaniałą rodzinkę!

  • kundzia (czwartek, 30. maj 2013 20:31)

    ekstra! (;