czwartek 27.12.2012

 

Tata poszedł na Hobbita...

Na męski wypad do kina.

Dzieci już śpią od dawna:) bo są straszliwie rozregulowane przez te "rodzinne święta";) i nie spały w dzień...

Walczę ze swoją STRASZLIWĄ sennością, żeby chociaż chwilkę nacieszyć się nowym laptopem, no i nareszcie nadrobić gigantyczne zaległości na tej stronie!

 

Trzeba przyznać, że gdyby można było kogoś ucałować przez telefon, to chyba bym zgrzeszyła, kiedy Wujek P zadzwonił zapytać, czy Tata pójdzie na ten seans (dlaczego on dzwonił do mnie???!! hmm). Ostatnio Tata Przemek nasłuchał się chyba za dużo frazesów o kryzysach czyhających na związki nadwątlone przez małżeńską rutynę i wieczorami wspina się na wyżyny kreatywności wymyślając mi rozrywki (nic tu sprośnego nie publikuję! Jesteśmy na Boga dziewięc lat po ślubie! Mam na myśli wspólne oglądanie filmu, granie w gry planszowe czy układanie puzzli;P ). Wskutek tego nie ma co marzyć o pozmywaniu sterty zalegających naczyń czy np. przyrządzeniu 1,5 kilo łososia, który marnuje się w lodówe, bo myślałam, że nie ma go co zamrażać:-/ No i oczywiście nie można PÓJŚĆ SPAĆ okazując lekceważenie dla jego starań:( A mnie się ch... chce spać w święta i jeszcze to wredne ciśnienie lecące na łeb na szyję!

Tak więc dzisiaj idę zaraz spać, jak tylko skończę to pisać:) I nic mnie to nie obchodzi, że nie ma jeszcze dwudziestej!!! Kiedyś trzeba odespać;)

 

Tymczasem, kiedy Wujek P. zaprosił Tatę Przemka, to po chwili zadzwonił jeszcze raz, przeprosić za swoje niegodne zachowanie i poinformować mnie, że będąca w nim niejako w komplecie, Ciocia A. przyjedzie do mnie na czas, kiedy oni będą w kinie (wiem, wiem, uroczy są Ci nasi chłopcy:). Po prostu dostał ochrzan, że odbiera dzieciom ojca, a żonie męża i że zostanę tu sama, niczym na pogorzelisku;) Ciocia A. przecenia moje latorośle -  nawet tacy twardzi zawodnicy jak oni, nie oprą się mojemu usypianiu, kiedy CHCĘ IŚĆ SPAĆ;P

A. jest przekochana i mam nadzieję, że się nie obrazi.

Swoją drogą wiem, że to tragiczne... Jeszcze parę lat temu za żadne skarby nie poświęciłabym dobrze się zapowiadającego Babskiego Wieczoru... na rzecz... spania...ech...

Uczcijmy zgon mojego Prawdziwego Ja minutą ciszy i przespaną nocą.

DOBRANOC:)

wtorek 04.12.2012

 

Ech no straszne mam zaległości, przez ten grudniowy szał przedświąteczny...

 

A dzisiaj za oknem...